piątek, 4 kwietnia 2025

Pasjonująca podróż w labiryncie gitarowych połamańców , czyli o "Metamorphic" grupy ATAN

Są z Londynu, ale to tak naprawdę dziewczyna z Boliwii i trzech Polaków, którzy znaleźli wspólny muzyczny język. Od pięciu lat tworzą razem dźwięki niebanalne, angażujące, wymykające się gatunkowym szufladom, a dowodem na nieustanny rozwój jest ich najnowszy album. ATAN wracają z "Metamorphic" - najdłuższą i najciekawszą płytą w dotychczasowej karierze.

 

 

 



 Dwie godziny muzyki

Dwupłytowe, dwugodzinne wydawnictwo do wyzwanie dla słuchacza w czasach  natłoku dźwięków, bodźców i wiadomości, gdy promowane są nie wnikliwe wypowiedzi lecz krótkie, szybko przemijające, niewiele znaczące hasła. Warto jednak postarać się znaleźć ten czas w codziennym biegu, by zanurzyć się w brzmieniach, które proponuje grupa. "Metamorphic" to dobry i różnorodny album, który z każdym kolejnym odsłuchem odsłania kolejne tajemnice. Jak każdy materiał wypełniony brzmieniem bogatym w detale i smaczki wymaga czasu i energii, by w pełni docenić jego zawartość. Warto dać mu szansę, bo odwdzięczy się naprawdę ciekawymi doznaniami! 


Wszechstronna wokalistka 

Claudia Moscoso to utalentowana wokalistka, obdarzona ciekawą barwą głosu, która świetnie radzi sobie zarówno z czystym śpiewem jak i podkreślaniem mocniejszych, dynamicznych partii potężnym growlem. Co ciekawe potrafi też nieźle rapować. Pisze też teksty, które są nie tylko bardzo emocjonalne i pełne osobistych refleksji, ale opowiadają w ciekawy sposób o tym, co nas otacza. Jest absolutnie wszechstronna i bardzo charyzmatyczna. Prowadzi muzykę grupy w naprawdę intrygujące rejony, balansując pomiędzy ciężarem i ujmującą lekkością.  

Dała się poznać z tej najlepszej strony już podczas wspólnej trasy z Riverside w październiku 2023 roku, gdzie skradła część show gwieździe wieczoru, uśmiechając się do publiczności i urzekając naturalną, szczerą energią. ATAN zagrał wtedy kilka naprawdę porywających koncertów, dając sygnał, że warto przyglądać się bacznie ich dalszym poczynaniom. 


W labiryncie riffów

Na "Metamorphic" kwartet przynosi fanom muzyki ambitnej osiemnaście niebanalnych kompozycji, pokazując, że są jedną z najciekawszych sił na polskiej gitarowej scenie. Dwie części albumu są świetnie wyważoną, wielowarstwową opowieścią, w której inspiracje ponadczasową twórczością grupy Tool spotykają bardziej współczesne brzmienia, poparte selektywnym miksem, za który odpowiedzialny jest współpracujący z Jinjer Max Morton. Echa dokonań tej świetnej ukraińskiej grupy są w tym brzmieniu jak najbardziej zauważalne. Prym wiodą djentowe, połamane riffy grane na siedmio, ośmio i dziewięciostrunowych gitarach, które zderzają się z wchodzącymi w głowę melodiami, niekiedy przywodzącymi na myśl melancholię spod znaku Riverside, a chwilami nawet alternatywno - nu-metalowe dźwięki z przełomu wieków spod znaku System Of A Down. Jakkolwiek by nie próbować porównywać tej muzyki, broni się ona jednak własnym charakterem.

 

Współpraca z wyjątkowymi gośćmi

ATAN to cztery charyzmatyczne postaci, które nie boją się eksperymentować z dźwiękiem - Claudii towarzyszy trzech fantastycznych muzyków - gitarzysta i kompozytor Andrzej Czaplewski, perkusista Jarosław Sadowski oraz basista Marcin Palider. Razem zbudowali potężne, ambitne i wielowarstwowe brzmienie. Są jednak na tej płycie dwa szczególnie wyróżniające się momenty - zamykający całość "Respite", w którym grupę wspomaga perkusista Skunk Anansie oraz dwunastominutowa suita "Chasing Light" skomponowana specjalnie z myślą o nagraniach z Derekiem Sherinianem, współpracującym z Black Country Communion, a wcześniej z Dream Theater, Alice Cooperem i Billy Idolem. Artysta wniósł do tego utworu swój niepowtarzalny styl gry na klawiszach. To nie pierwsza jego udana współpraca z ATAN - udzielał się już w kompozycji "Absentee" na poprzednim albumie "Ugly Monster".


Koncertowy potencjał

Energetyczna, konkretna i siarczysta muzyka doskonale sprawdza się w koncertowej odsłonie, zarówno na dużej festiwalowej scenie, w towarzystwie innych mocniejszych brzmień, jak i w kameralnej klubowej przestrzeni.  Myślę, że o zespole usłyszymy jeszcze nie raz i okazji, by posłuchać tego materiału na żywo nie zabraknie. Bądźcie czujni!

Tymczasem pełnej dwupłytowej wersji Metamorphic możecie już posłuchać tu: https://atan2020.bandcamp.com/album/metamorphic-double-album